Indyjski ser Paneer
13:26
A teraz bardzo latwy przepis na ser Paneer. Koniecznie sprobujcie zrobic go sami w domu. Przepis jest latwy, a ser stanie sie nieodzownym przyjacielem waszych dan indyjskich, czy tez np grilowanych szaszlykow latem. Ser ten bedzie sie dosyc czesto przewijal w moich daniach poniewaz jestem jego zagorzala fanka. Moj maz wegetarianin uwielbia go szczegolnie w potrawach takich jak Paneer makhani (w aromatycznym sosie pomidorowo kremowym) czy Palak Paneer (w sosie ze szpinakiem).

Zapraszam.....

15 comments
Faktycznie proste jak drut :) Podoba mi się toto!
OdpowiedzUsuńTesciowa wie co robi :) w Polsce tak ciezko dostac cos innego a tu siup nic prostszego, mam w zanadrzu kilka takich latwych przepisow.... chyba Tesciowa nie miala do mnie zaufania i zaczela od najmniej zaawansowanych...
OdpowiedzUsuńBoniu! Ale piękna łyżeczka! :O
OdpowiedzUsuńTez mi sie spodobala, szkoda ze fotka zapozyczona z internetu i nie posiadam owej lyzki na stanie w kuchni...
OdpowiedzUsuńRobię sobie taki w domu jest pycha a ile fajnych przekąsek można z niego zrobić mniam:)
OdpowiedzUsuńRoztoczańska wariacja Twojego sera właśnie sobie "dochodzi" sobie pod ciężarem dużego garnka. Zamiast chilli dodałam oregano i pieprz. Moja Babcia robiła kiedyś ser w podobny sposób (bez dodatków w postaci cytryny i chilli naturalnie). W życiu bym nie pomyślała, że podążę jej śladem, a natchnie mnie do tego Polka zakochana w Indiach, a mieszkająca w UK :D
OdpowiedzUsuńRenatko,no babcia by byla dumna, :) a jak Twoja babcia taki ser podawala?, podziel sie staropolskim przepisem :)
OdpowiedzUsuńMoja babcia robiła go w dużych ilościach, a następnie używała nadzienia na ruskie pierogi oraz pierogi pieczone z nadzieniem z kaszy gryczanej i sera. Odciskała go mocniej w specjalnym urządzeniu i wychodził biały ser-twaróg. Niestety, przepisu dokładnego nie znam, pamiętam tylko, że było gotowanie o cedzenie :)
OdpowiedzUsuńgotowanie i cedzenie miało być :)
OdpowiedzUsuńHmmm .... te nasze babcie... mam pomysl, na swieta sprubuje zrobc wersje z chili w pierozkach drozdzowych z grzybkami :)
OdpowiedzUsuńDrobna uwaga, pisze się "spróbujcie" :) A paneer też bardzo lubię, w każdej wersji :)
OdpowiedzUsuńdziekuje Anonimie :) tak to jest jak sie nie ma jezyka Polskiego ustawionego na kompie, w Anglii od 9 lat, slownik zaginal podczas przeprowadzki hahaha
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńŚwietny post.
OdpowiedzUsuńKocham Indie za ich świetne szkoły jogi :)
zdecydowanie tam są najlepsze :)
Usuń