Czarny czosnek... nagrody i pomoc dzieciom, EXCITING!!

01:47

Dawno nie blogowalam, tyle sie dzieje ze jak juz kiedys pisalam "nie wyrabiam na zakretach" :)
Dzisiaj ostatni wpis przed wjazdem do Indii, a wlasciwie w dniu wyjazdu. Kochani uderzylo nam 10000 otwarc bloga!!! serdecznie dziekuje. A teraz do rzeczy... jest pomysl, inicjatywa... 
za kazdego like na mojej stronie FB (kochaj indie) zrobie osobista dotacje 30p (okolo 2 zlote) na rzecz domu dziecka w Chennai
Dlaczego??? Juz wyjasniam... Kilka dni temu bawiac sie z moim lobuziakiem doszlo do mnie ze jest on najszczesliwszy majac mnie i Sama obok siebie.  Pomyslalam wtedy ze szkoda mi tych dzeciaczkow w Indyjskich domach dziecka (w kazdym domu dziecka tak naprawde). Sam mowil mi ze jego rodzice co roku robia dotacje, nazwywaja ja "jeden poisilek". Za okolo £150-200 funtow angielskich mozna wykarmic caly sierociniec (okolo 300 dzieci)!! Bardzo podoba mi sie ta inicjatywa, chcialabym zeby byla ona nasza rodzinna tradycja, czyms co Arian bedzie mogl kontynuowac kiedys ze swoimi dziecmi... taki lancuszek dobroci i milosci. Jesli chcecie zrobic osobista dotacje, mozna bezposrednio pod linkiem, klinij tu

Nastepna niespodzianka jest rozdawianie nagrod... tak wlasnie NAGRODY!!! a za co, zapytacie? Za to ze lubicie mojego bloga (mamy juz ponad 10000 otwarc), za to ze chcecie zeby poprzez "lajkowanie" mojej strony FB dzieciaczki z domu dziecka mialy nie tylko pelne brzuszki ale i wielki usmiech na twarzy...

Pierwsza i chyba najbardziej superancka nagroda to MASALA DABBA wraz ze wszystkimi  podstawowymi przyprawami oraz dodatkowo wydruk kilku moich ulubionych przepisow Kochaj Indie. Wszystko to zostanie dostarczone kurierem do waszych drzwi, pieknie zapakowane (jest tez mozliwosc wysylki specjalnie jako prezent z drukowana dedykacja :)
Swietny prezent, wspaniale rozpoczecie przygody z kuchnia indyjska...

Nagrodami numer dwa i trzy beda niespodzianki, napewno was nie zawiode obiecuje. A moze chcielibyscie cos z Indii??? (slonia niestety nie dam rady przewiezc haha)
Zasady... bardzo proste... jesli strona FB kochaj indie do mojego powrotu bedzie miala 300 fanow nagrody zostana rozlosowane sposrod wszystkich fanow.
Pamietajcie im wiecej LIKEow tym wiecej pieniazkow otrzymaja dzieciaczki!!! Kochani nie zwlekajcie i posylajcie dalej!! 




Opowiem wam teraz o czosnku... pierwszy raz na oczy widzialam takie cudenko... zaluje ze technologia nie posunela sie jeszcze az tak bardzo zebyscie mogli poczuc jego cudowny aromat. Jak napisane jest na opakowaniu, jest on trzykrotnie suszony, niestety nie znalazlam dokladnego opisu jak jest to wykonywane (a szkoda bo jest cholernie drogi £1.00 za glowke).
"Czarny Czosnek po raz pierwszy zostal uzyty i wyprodukowany w Korei Poludniowej jako zdrowa zywnosc. Oferuje prawie dwa razy wiecej przeciwutleniaczy niz jego odpowiednik. Czarny Czosnek ma niska zawartosc tluszczu, bogaty jest w naturalne cukry i aminokwasy i nie zawiera absolutnie zadnych dodatkow. Nie pozostawia zadnego sladu nieswiezego oddechu lub zapachu!" cyt. www.blackgarlic.co.uk




Kluski Slaskie  z indyjska zasmazka...
Skladniki: 2 osoby
1 paczka kluskow slaskich (polecam Virtu z miesem)
1 biala cebulka pokrojona w polplasterki
3 zabki czarnego czosnku pokrojonew ciensiutkie plasterki
½ czerwonej papryczki chilli, posiekanej drobniutko
½ lyzeczki proszku corriander
2 lyzki stolowe swiezej pokrojonej kolendry (razem z lodyzkami)
¼ lyzeczki pasty tamaryndowca (moze byc sok z ¼ cytryny)
Sol i pieprz do smaku
Olej do smazenia
Szczypta cukru
  1. Kluski ugotuj wedlug instrukcji na opakowaniu 
  2. Na srednio rozgrzany olej wrzuc cebulke i szczypte soli. Dus na malym ogniu czesto mieszajac do momentu az zmieknie i zeszkli sie (okolo 10 minut). Dodaj szczypte cukru, papryczke chilli, czarny czosnek i paste tamaryndowca.  Smaz do skarmelizowania. 
  3.  Przyrzadzone kluski polej zasmazka i posyp swieza kolendra
 Nastepny wpis na bloga juz w Indiach i zapewne z pierwszym video :) 

You Might Also Like

4 comments

  1. Wiesz, ja czytałam kiedyś że czarny czosnek powstaje przez bardzo dłuuugie opiekanie (ponad tydzień, czy nawet dłużej) w niskiej temperaturze, chyba coś ok 50-60 C. Znajde link to podrzuce :) A "Kochaj Indie" lubię już od dawna ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/1,121951,11249046,Granatowy_Prawie_Czarny__czyli_slowo_o_czarnym_czosnku.html

    Pomyliłam się ;) Trzeba piec czosnek przez 40! dni w 60C ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekiu Paulina, OMG nie wierze 40 dni!! to chyba lepiej kupic gotowy haha, dzieki za Lajka :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lajkujemy, lajkujemy :-) A "kochaj Indie" w ulubionych :-)
    Nie miałam pojęcia o czarnym czosnku, ale może dlatego, że ja czosnek bardzo rzadko i w bardzo małych ilościach używam - nie przepadam.
    Mnie się marzą małe karahi do serwowania dań - nawet pytałam dziewczyny, czy nie wiedzą, gdzie je można w Polsce kupić...

    OdpowiedzUsuń

NEWSLETTER

Like us on Facebook

Instagram