Hmmm od czego by tu zaczac.... chyba najlepiej od poczatku....
Cala przygoda zaczela sie od gotowania, wiem ze to brzmi dziwinie ale tak bylo. Wyszlam za maz za hindusa, wysokiego brazowo-okiego przystojniaka :) Jeden mankament... nie je miesa OMG!!! Strach mialam w oczach jak pierwszy raz gotowalam curry rozpoznajac przyprawy opisane w ksiazce kucharskiej na podstawie koloru. Pomyslalam sobie wtedy..."Po co ludziom tyle proszkow, sol i pieprz - basta, czego by tu wiecej chciec od zycia. No i o co tu chodzi z nie jedzeniem miesa??!! jak mozna nie jesc kurczaka?"..... Od tego sie zaczelo, zlapalam bakcyla gotowania, nie wiedzialam ze mozna zrobic tyle fantastycznych potraw z warzyw. Oczywiscie same Indie sa fascynujace, piekne miejsca przyjazni ludzie i totalna eksplozja smakow.
Nie ma sie co rozpisywac generalnie blog jest o wszystkim, o kuchni Indyjskiej, o zyciu z Indyjska nutka.... mam nadzieje ze uda mi sie, was nie zanudzic :)
